Jeśli nie NDA, to co?

Gdyby istniała magiczna różdżka, za której dotknięciem z pamięci inwestora niezainteresowanego wsparciem projektu usunięte zostałyby wszelkie dane na temat pomysłu, poczucie komfortu startupów szukających finansowania byłoby na poziomie zen. Wielu innowacyjnych przedsiębiorców jak ognia boi się, że ktoś podpatrzy pomysł i zrealizuje go sam lub z kimś innym. Z tych obaw rodzą się trzy magiczne litery: NDA (ang. non-disclosure agreement, umowa o zachowaniu poufności).

Co zrobić kiedy rozpoczynasz negocjacje, a inwestor nie zgadza się na zawarcie tej umowy?Przede wszystkim – nie bać się. Istnieją inne narzędzia prawne, które w wielu przypadkach pozwalają na skuteczną ochronę pomysłu i szczegółów dotyczących jego realizacji. U wielu firm pojawia się lęk przed tym, że bez tej umowy na pewno ktoś tych danych użyje w taki sposób, że pomysłu nie będzie można zrealizować. W sytuacji, kiedy inwestor nie zgadza się na zawarcie umowy o poufności ten brak zaufania i stres z nim związany może negatywnie wpłynąć na powodzenie prowadzonych negocjacji. W takiej sytuacji wystarczy świadomość, że przepisy prawa odpowiadają na potrzebę bezpieczeństwa startupów i wyposażają je w inne narzędzia ochrony. A bez NDA również da się ochronić pomysł.


Zabezpiecz pomysł aktem notarialnym
Jeśli chcesz na przyszłość mieć dowód, że w określonym czasie miałeś konkretny pomysł obudowany nowatorskim sposobem realizacji możesz udać się do notariusza, który w protokole potwierdzi jego treść. Tylko tyle i aż tyle, bo za czynność trzeba zapłacić.

Skorzystaj z ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa
Jeżeli masz już za sobą etap prawnego sformalizowania prowadzenia działalności, chronią cię przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jednym z czynów nieuczciwej konkurencji jest właśnie naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, czyli przekazanie, ujawnienie lub wykorzystanie cudzych informacji albo ich nabycie od osoby nieuprawnionej, jeżeli zagraża lub narusza tajemnicę przedsiębiorcy. Ochrona dotyczy nieujawnionych publicznie informacji technicznych, technologicznych oraz organizacyjnych lub wszystkich innych mających wartość gospodarczą. Informacje te, to np. modele rozwiązań technicznych i technologicznych, używane oprogramowanie oraz model biznesowy i zasady zarządzania (o tajemnicy przedsiębiorstwa pisałam więcej tu).

Oznacza to, że na gruncie prawa chronione jest także przekazanie tych informacji w toku negocjacji Znajduje to potwierdzenie również w orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyrok z 3 października 2000 r., sygn. akt I CKN 304/00). W razie ewentualnego naruszenia przez drugą stronę negocjacji tajemnicy przedsiębiorstwa można domagać się m.in. usunięcia skutków naruszenia, naprawienia szkody, wydania uzyskanych korzyści lub opublikowania oświadczenia, np. przeprosin.

Aby z tego prawa skorzystać należy przed sądem udowodnić, że podjęło się niezbędne działania w celu zachowania poufności. Nie trzeba jednak w tym celu zawierać NDA. Wystarczy wykazanie, że przekazane informacje miały charakter poufny i że druga strona negocjacji została o tym poinformowana. Oczywiście dla celów dowodowych potwierdzenie na piśmie, że przekazałeś informacje poufne jest cenne. Nie jest to jednak konieczne – negocjacje pomiędzy startupem a inwestorem charakteryzują się właśnie przekazaniem informacji poufnych dotyczących innowacyjnego sposobu realizacji pomysłu. Wystarczy więc posłużenie się w takiej sytuacji dokumentami świadczącymi o tym, że takie rozmowy miały miejsce.

Uzyskaj ochronę prawa do prywatności firmy
Żeby skorzystać z powyższych instrumentów konieczne jest wykazanie szkody majątkowej. Czasami może to się okazać trudne. W takim przypadku możliwe jest wykorzystanie innego instrumentu prawnego – powództwa za naruszenie dóbr osobistych, bo firmy również mają dobra osobiste, także prywatność. Żądania będą podobne, jak w przypadku pozwania za czyn nieuczciwej konkurencji, ale w przypadku powołania się na naruszenie dobra osobistego przedsiębiorca jest na korzystniejszej pozycji, ponieważ zamiast szkody majątkowej może wykazać szkodę niemajątkową. Będzie to np. niekorzystny wizerunek firmy w branży lub brak możliwości negocjacji z innymi inwestorami.

Te sposoby nie są gorszą alternatywą tylko dlatego, że wprowadzają ochronę post factum. Ochrona na podstawie NDA też w końcu polega na tym, że jeśli ktoś naruszy tę umowę będzie trzeba podjąć dodatkowe kroki polubowne lub sądowe, żeby wyegzekwować odszkodowanie lub zapłatę kary umownej.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...